niedziela, 5 marca 2017

Ubiegły rok

Różnie to było w ogródku w ubiegłym roku. Część warzyw się udała, a część nie. Byłam bardzo zadowolona z uprawy bobu, fasolki szparagowej, kapust oraz marchewki. Mieliśmy też kilka nowości - jarmuż i wspaniała papryka pomarańczowa. Niezwykle słodka i aromatyczna. Niestety nie zdążyłam zrobić jej zdjęcia ..



Zupełnie rozczarowały mnie buraki. Nie chodzi o wielkość, bo akurat co niektóre były całkiem pokaźnych gabarytów ale o kolor. W środku było wiele warstw białych cylindrów, a kolor zasadniczej część i buraka był przeważnie ciemno różowy. W niczym nie przypominał tych na zdjęciach z torebek nasion.  Najgorsze rozczarowanie było po ugotowaniu barszczu. Nijak nie można było wydobyć koloru ... Rozmawialiśmy ze znajomymi i też mają podobny problem. No cóż, zobaczymy jak będzie w tym roku. Zakupiłam już chyba wszystkie nasiona potrzebne na ten rok ale zmieniłam firmę.  Taki mały eksperyment. Zobaczymy jak to wyjdzie w życiu.


Pomidory. To od nich rozpoczęła się nasza przygoda z warzywami. I tak już siódmy rok :)
I chociaż zbiory pomidorów nie były rekordowe, w żaden sposób nie mogę narzekać. Mieliśmy je cały czas na bieżącą konsumpcję a mimo to zrobiłyśmy około 100 słoików przecierów.




Ten był największy i nie odmówiłam sobie przyjemności zważenia go :) Wspólnie go spałaszowaliśmy i na prawdę był bardzo smaczny. Obawiałam się, że tak duże pomidory mogą być zdecydowanie gorsze w smaku, ale zupełnie nie potrzebnie. 


A to mini plantacja truskawek z małą kępką samosiejek. Tęskno mi za latem!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz